Radosław Krawczyk

GORNAIZBAonas_roboczy_14

„Lecz moim szczęściem jest być blisko Boga
Pokładam w Panu, w Bogu nadzieję moją,
Aby opowiadać o wszystkich dziełach twoich”
Ps. 73, 28

Duch Święty przemówił do mnie tym fragmentem Pisma zaraz po moim nawróceniu w 1990 roku.

Od tego momentu ciągle na nowo uświadamiam sobie, że nie ma dla człowieka lepszej „cząstki” od tej polegającej na przebywaniu u stóp Jezusa i słuchaniu Jego głosu, a z drugiej strony jak łatwo jest ją odrzucić, wybierając inne, wydawałoby się, bardziej atrakcyjne lub pilne zajęcia.

Na przestrzeni lat wydarzyło się wiele wspaniałych rzeczy w moim życiu osobistym: ożeniłem się z Ewą, ukończyłem studia na ASP, rozpocząłem pracę w charakterze grafika komputerowego, urodził się nam syn Tymoteusz. Na każdą z nich długo czekałem, więc jestem szczególnie za nie wdzięczny Bogu. Nadal jednak sądzę, że sposób w jaki podchodzę do tej jednej, najważniejszej sprawy determinuje jakość całej reszty mojego życia, w rodzinie, w pracy, w służbie. Dlatego też staram się, choć, muszę przyznać, czasem dosyć nieudolnie, na co dzień żyć tym fragmentem Biblii.

Wierzę, że żyjemy w czasach ostatecznych, w których jesteśmy przygotowywani na ostateczne żniwo i powtórne przyjście Jezusa. Wierzę, że będziemy oglądać wielkie cuda, znaki i spektakularne uzdrowienia, ale jestem też przekonany, że to, co będzie nas najbardziej zachwycać, to będzie Boża obecność.

Wspólnie z moją żoną Ewą zajmujemy się m.in. malarstwem. Naszym pragnieniem jest, i o to się też modlimy, by sztuki plastyczne w Polsce zawierały prorocze przesłanie i stawały się formą uwielbienia Boga. Chcielibyśmy tworzyć z innymi artystami dzieła, które będą miały duchowy wpływ na rzeczywistość naszego kraju.